wtorek, 16 maja 2017

Zadania w atrakcyjnym otoczeniu („Matematyczna pizza” tekst i ilustracje: Anna Ludwicka, „To twoja nowa książka naukowa” ilustracje: Harriet Russel)


Dzisiaj będzie o książkach z zadaniami. Akurat o dwóch książkach, ale to tylko forpoczta tego, co oferują obecnie wydawnictwa. Bardzo mnie cieszy, że nagle (albo powoli?) stało się tak, że książki, po których można kreślić, rysować, z których można wycinać i wydzierać, które można uzupełniać (inna sprawa, że niekiedy żal), że książki takie  przestały być tymi gorszymi, przestały być uzupełnieniem dla książek pełnoprawnych. Mam wrażenie, że pokutuje wciąż przekonanie z czasów minionych o tym, że rysowało i pisało się po czymś pośledniejszym. Wiecie czarno-białym, z gorszym papierem.  Kreślenie po książkach to był niemalże zamach stanu. Pewnie pamiętacie (niektórzy) jaka była różnica między szkolnym podręcznikiem a szkolnym zeszytem ćwiczeń? Tymczasem dzisiaj – nic z tych rzeczy. Są to coraz częściej wręcz pozycje konceptualne (opisywane na tym blogu „W góry” Karskiego), wypełnione atrakcyjną warstwą graficzną i pomysłowymi zadaniami, dzięki którym sprzedają dzieciom wiedzę w sposób atrakcyjny i niebanalny. I co najważniejsze (a pewnie przyprawiałoby kiedyś o zawał serca niejednego bibliotekarza) – można, a wręcz trzeba po nich mazać, notować i kreślić!


„Matematyczna pizza” Anny Ludwickiej (Nasza Księgarnia) to „zbiór zagadek, zadań i zagadnień, które uczą myślenia matematycznego w sposób zupełnie inny niż podręczniki szkolne”. Wiem, czytaliście podobne kawałki pewnie nie raz, ale muszę przyznać w środku rzeczywiście wygląda to fajnie (tak, dla dorosłych też się nadaje – szczególnie tych, którzy oddalili się przez lata od matematyki;). Tytułowe porównanie do okrągłej, wielokolorowej potrawy, którą można w charakterystyczny sposób dzielić jest tutaj jak najbardziej na miejscu. To właściwie taka skrócona podróż przez matematykę. Zadania zostały opracowane dla dwóch kategorii wiekowych (6-10 lat i 10-14 lat), aczkolwiek nie ma tutaj czytelnego podziału, które zadania do której grupy zaliczyć. Muszę przyznać, że po zapoznaniu się z książką zainteresowałem się postacią jej twórczyni Anny Ludwickiej – matematyczki i ilustratorki. Jest to przecież niezwykle fascynujące połączenie umiejętności! Autorka prowadzi zresztą ciekawego bloga Triki Grafiki. Aha, w prawym górnym rogu "Matematycznej pizzy" znajdziecie biegnącego jamnika.




„To twoja nowa książka naukowa” (Wydawnictwo Bajka) to z kolei pozycja, która powstała w oparciu o wystawę w Muzeum Nauki w Londynie. Wystawa miała tytuł „Wonderlab: the Statoil Gallery”, a w tworzeniu książki pomogli eksperci pracujący w muzeum. Jej największa wartość jest taka, że do proponowanych tutaj eksperymentów nie potrzeba nie wiadomo jakiego sprzętu (przeważnie macie go w domu pod ręką). Zadania pokazują jak prowadzić badania i obserwacje czyli jak „myślnie” przyglądać się światu. Dodatkową atrakcją są ilustracje Harriet Russel. Książka skierowana jest do młodszej grupy wiekowej niż w przypadku „Matematycznej pizzy”. Myślę, że już 4-latek załapie większość proponowanych tutaj eksperymentów. A wy będziecie się dobrze bawili razem z nim – co niniejszym potwierdzam.

/BW/



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chcesz coś dodać? Śmiało!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...