wtorek, 10 października 2017

Tato w czarnym hełmie („DobraMOC Vaderze”, „Vader i przyjaciele”, „Darth Vader i syn”, „Vader i córeczka”, tekst i rysunki: Jeffrey Brown)


Zapada zmrok. Gaśnie większość okien na Gwieździe Śmierci. Usypiają szturmowcy wpatrzeni w kosmiczną przestrzeń. Tylko lord Sithów, Darth Vader, jeszcze nie śpi. Właśnie siada przy łóżku swoich dzieci Lei i Luke’a i zaczyna opowiadać im bajkę na dobranoc...


Trudno to sobie wyobrazić? Przecież wszyscy pamiętamy, że odziany na czarno bohater Star Wars nie należał do osobników prorodzinnych i kwestia wychowania dzieci była mu, łagodnie rzecz ujmując, obca. No, ale trzeba również przyznać, że o swoim potomstwie nie wiedział... A gdyby wiedział – to jakim byłby ojcem?

Odpowiedzi na to karkołomne pytanie próbuje udzielić Jeffrey Brown. Przedstawia alternatywną historię SW, która nie różni się wiele od tej, którą znamy. Zmienia się w zasadzie tylko to, że Vader ma przy sobie dzieci. Musi się nimi zajmować i je wychowywać. Oprócz tego wciąż jest bezwzględnym dowódcą Gwiazdy Śmieci, kumplem Imperatora i przeciwnikiem rebelii. Wiem, że brzmi to wszystko trochę mało sensownie (choćby kwestia, która pozostaje tutaj trochę w zawieszeniu: czy można być złym i dobrym jednocześnie?) – a jednak sprawdza się! To jest naprawdę pierwszorzędna zabawa. I to zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Oczywiście przydałoby się jeszcze być choćby umiarkowanym fanem sagi...



„Vader i córeczka” oraz „Darth Vader i syn” (tutaj w postaci zestawów 30 pocztówek, chociaż dostępne są też normalne książeczki) zawierają scenki z życia czarnego lorda i jego dzieci. Na każdej stronie znajdziemy jeden kadr. Siła tych jednostronicowych komiksów polega na tym, że jednocześnie są to sytuacje znane każdemu rodzicowi dzieci małych oraz dorastających i odwołujące się do fabuły sagi, często przetwarzające kultowy sceny i cytaty. Trudno się nie uśmiechnąć widząc jak Leia do wypracowania na temat „Zawód rodziców” pyta Vadera: „Tato, a czym ty się w ogóle zajmujesz?” albo jak Vader podwożąc córkę pod samą szkołę pojazdem AT-AT robi jej obciach.

W „Vader i przyjaciele” obserwujemy perypetie Vadera wychowującego dzieci, ale na stronach pojawia się więcej dodatkowych postaci. Znowu - każda strona zawiera jedną scenkę.




Wreszcie „DobraMOC Vaderze” zawiera bajkę opowiadaną przez Dartha na dobranoc dzieciom. Wierszem! Bajka dotyczy sagi SW, a dokładniej jej bohaterów, którzy udają się lub udali na spoczynek. Lektura vaderskiego wiersza (jeden wers – jedna strona) pozwala nam przypomnieć sobie wszystkich bardziej charakterystycznych bohaterów sagi. Rymy są raz lepsze, raz gorsze, ale to raczej kwestia przekładu. Niemniej starłorsowy wiersz zasługuje na przywołanie chociażby w charakterze ciekawostki. A moje dzieci zaśmiewały się chwilami do rozpuku.



Na koniec mam tylko jedną wątpliwość, którą powyżej można było wyczytać co najwyżej między wersami – czy książki te skierowane są bardziej do dzieci czy dorosłych? Przede wszystkim zawarty w nich humor rozumie się dużo lepiej znając wydarzenia z filmów SW. Jeśli jednak miałbym wskazać główną grupę docelową to wskazałbym na dorosłych. Brown opisuje tutaj doświadczenia rodziców (szczególnie ojców) w wychowywaniu dzieci. Dla dzieci większość tych aluzji i sytuacji będzie po prostu niezrozumiała. I na koniec mała rada: jeśli nie wiecie co kupić w prezencie świeżo upieczonemu tacie (na dodatek sfiksowanemu na punkcie SW) to książeczki „Vader i syn” oraz „Vader i córeczka” na pewno będą świetnym prezentem.

/BW/




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chcesz coś dodać? Śmiało!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...