czwartek, 9 listopada 2017

Wyprawa po dojrzałość („Cudowna podróż”, Selma Lagerlöf, Nasza Księgarnia)

Książka drogi, fantasy o dojrzewaniu, opowieść, w której podróż na gąsiorze Marcinie nad Szwecją kształtuje charakter chłopca o imieniu Nils. Nasza Księgarnia, z okazji faktu, że „Cudowna podróż” (1910) pojawiła się na liście lektur uzupełniających, wznowiła tę powieść, która dała Selmie Lagerlöf literacką Nagrodę Nobla. Niestety – wznowiła w okrojonej wersji. Skrótów dokonali wprawdzie sami Szwedzi, tym niemniej dla tych, którzy pamiętają dwutomowe wydanie z ilustracjami Grabiańskiego może to być przykre zaskoczenie. Dla innych – niekoniecznie. Chciałbym donieść, że po lekturze tej adaptacji (tak zostało to określone na okładce) nabrałem ogromnej ochoty żeby wrócić do wersji oryginalnej. W końcu jest to piękna historia, wspaniale napisana i przetłumaczona nawet w skrótach (przypominam tłumaczenie: Teresa Chłapowska).
 




Trochę ostatnio myślałem o tej książce, weszła mi do głowy i mam nadzieję, że nie wciągnięto tej pozycji na listę lektur z powodów nazwijmy to religijnych... Wszak opowieść zaczyna się od tego, że Nils nie chce iść do kościoła z rodzicami, więc ojciec pozwala mu zostać, ale nakazuje przeczytać kazanie samodzielnie. Chłopiec oczywiście zasypia nad lekturą, a kiedy się budzi widzi krasnoludka, którego łapie w siatkę na motyle. Ma to przykre konsekwencje ponieważ skrzat dysponuje dużymi umiejętnościami i potrafi pomniejszyć chłopca do swojego rozmiaru. Dopiero po miniaturyzacji dowiadujemy się, że Nils był do tej pory niedobry zarówno dla ludzi jak i zwierząt, a zachowanie jego wynikało z tego (o tym napisano później), że w zasadzie nikogo nie lubił. Teraz nabywa umiejętność rozumienia mowy zwierząt. I właśnie ten początkowy kontekst religijny zostaje w dalszej części historii odsunięty, a na pierwszy plan wysuwa się uniwersalna historia o dziecku bez właściwości, które tych właściwości nabywa.

Skrócona wersja, w której skupiono się na akcji, nie wyrzucając jednak opisów krain, pokazuje jak Lagerlof potrafiła fascynująco prowadzić tę fabułę. Nie są to wielkie, rozbudowane sceny, lecz drobne, pojedyncze zdarzenia mające w sobie sporą siłę przyciągania (oczywiście wersja oryginalna już czeka na stosiku „do przeczytania”). Mamy więc tutaj np. historie baśniowe (jak choćby ta o przeklętym mieście czy tańcu żurawi), realistyczne (student z Uppsali, który zgubił rękopis wybitnej powieści) czy podzielone na kilka części opisy starć z lisem Snirre symbolizującym tutaj zło, ale też nie takie w postaci czystej, ale wytłumaczalne, wynikające z natury zwierzęcia, w pewnym sensie naturalne. Nils Holgersson vel Paluszek przechodzi w tej książce przemianę, a w tle mamy jeszcze pokazane z góry i z dołu, niezwykle ciekawie, powiedziałbym sensualnie – krainy Szwecji, która jawi się jako kraj tajemniczy i piękny. Ten zachwyt nad przyrodą, cywilizacją i ludźmi ma w sobie też coś propagandowego, pewnie dlatego tak chętnie wydawano to w PRL-u. Taka tylko dygresja, bo mi to zupełnie nie przeszkadza.

Czytając tę książkę wciąż miałem skojarzenia z „Ziemiomorzem” Ursuli Le Guin, szczególnie z „Czarnoksiężnikiem z Archipelagu”. Obie książki mają w sobie coś magnetycznego w kreacji świata, którego zasady są nam niby znane, ale co rusz czymś nas on zaskakuje. I tu, i tam elementy baśniowe są nam podawane w „rozsądnej dawce”, magia jest możliwa tylko jeśli nie łamie zasad rządzących naturą. W „Cudownej podróży” baśniowość przejawia się przede wszystkim w inteligencji i mowie zwierząt, autorka pokazuje ich świat jako pewną całość bez względu na gatunek – wieść o czynach Paluszka dociera zarówno do sów, jak i psa przy budzie czy krowy Róży. Wizja Lagerlöf jest dla mnie literacko niezwykle pociągająca i kompletna – trochę gdzieś tam się w głowie kłócę z tą książką, ale kłócę się jak z wielką literaturą.

Reasumując: wspaniała lektura, ale jednak do przeczytania w nieokrojonej wersji. Chociaż powiem też, że podczytywałem moim dzieciom, które jeszcze nie za dobrze sobie radzą (jako słuchacze) z rozbudowaną narracją i fajnie do nich ta adaptacja trafiała.

/BW/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chcesz coś dodać? Śmiało!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...