wtorek, 6 listopada 2018

, , , , ,

Motyle i krasnoludki


Wydawnictwo Nasza Księgarnia powitało jesień dwoma ciekawymi kartonówkami. Właśnie: kartonówki… Czy skojarzenie z pozycjami dla najmłodszych czytelników, charakteryzującymi się zwiększoną wytrzymałością na gryzienie, darcie i szarpanie w ogóle jest jeszcze uprawnione? Wszak sztywne strony dawno przestały oznaczać pozycje wytrzymałe tylko w sensie fizycznym...
Kolejnych dowodów na to dostarczają właśnie "Mały atlas motyli Ewy i Pawła Pawlaków" i "Krasnoludki. Fakty, mity, głupoty" Macieja Szymanowicza.


Pierwsza książka w charakterystycznym kwadratowym formacie to kontynuacja popularnego i udanego "Małego atlasu ptaków". Para znanych ilustratorów i pisarzy zabiera nas tym razem na przegląd motyli, które widują przed swoim domem. Wydaje mi się, że siłą tego wydawnictwa jest przede wszystkim właśnie szczerość obserwatorów pasjonatów - małżeństwo na własne oczy ogląda te wszystkie motyle i opowiada o nich. W tekstach znajdziemy botaniczne informacje, ale czujemy, że przede wszystkim jest to zapis wrażeń i przemyśleń ze spotkań z pięknymi owadami. Bez tego byłby to (tekstowo) kolejny przewidywalny atlas z motylami. Nie sposób też zapomnieć o ilustracjach, które zostały stworzone przy wykorzystaniu różnorodnych technik od kolażu z tkanin przez fotografie, akwarele i dziecięce rysunki aż po modele z liści i patyków. Doskonale to wygląda, gładko i ciekawie się czyta.



O ile jednak po atlasie motyli (pamiętając o atlasie ptaków) można się było spodziewać wysokiego poziomu, tak książka Szymanowicza o krasnoludkach zapowiadała się równie tajemniczo, co jej bohaterowie, którzy jak wiadomo nie istnieją, a na dodatek są niewidzialni. Szymanowicz to dobry ilustrator o rozpoznawalnym stylu, jednak same ilustracje nie zrobiłyby tej książki. 



Krasnoludek to jeden z tych bohaterów dziecięcej literatury, który przeszedł naprawdę wiele, występując w utworach z górnej półki, ale też najbardziej kiczowatych i mało wymagających. O dziwo – Maciejowi Szymanowiczowi udało się tchnąć w krasnoludkowe uniwersum trochę świeżości. Co właściwie dostajemy? Dostajemy przefiltrowane przez wyobraźnię i humor autora wyobrażenia o krasnoludkach – jak głosi podtytuł: fakty, mity i głupoty. Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o małych ludkach, ale boicie się zapytać. Znajdziecie tu skąd się krasnoludki biorą, jakie są ich typy, budowa, sposoby przemieszczania. Mamy rozkładówkę o olimpiadzie krasnoludków, o kosmoludkach, porannych krasnoludkach, chorobach krasnoludków. Autor rozbudowuje też podział na krasnoludki bajkowe, leśne i domowe. W polskiej książce o takiej tematyce nie mogło oczywiście zabraknąć szuflad (wszak "Kingsajz" Machulskiego to jeden z popularniejszych filmów). Szymanowicz wyszczególnia też osiągnięcia krasnoludków w dziedzinie kultury i sztuki. W roli głównej występują w tej kartonówce ilustracje, naprawdę jest na co popatrzeć, a szczegółów i szczególików kłębi się bez liku. To jest taka książka, którą pokochają dzieci, ale i dorośli docenią pomysły autora i mruganie do nich okiem.

/BW/

Mały atlas ptaków Ewy i Pawła Pawlaków
Nasza Księgarnia 2018

Krasnoludki. Fakty, mity, głupoty.
Autor: Maciej Szymanowicz
Nasza Księgarnia 2018



Mały atlas motyli
Kranoludki. Fakty, mity, głupoty
Share:

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Chcesz coś dodać? Śmiało!