piątek, 17 maja 2019

, , , ,

Opowieść w rytmie afrobeat ("Tańcz, Córko Księżyca!", tekst: Kouam Tawa, ilustracje: Fred Sochard)



Czytanie tej książki jest niezwykłym doświadczeniem. Brakuje mi w ten sposób napisanych tekstów przeznaczonych dla młodszych czytelników. 

Jest to opowieść o starej kobiecie z afrykańskiej wioski o imieniu Córka Księżyca, która niegdyś była najlepszą i najpiękniejszą tancerką, ale nie zaznała szczęścia w miłości dlatego że była zbyt doskonała w tym, co robi. Nie brzmi to może pozytywnie, ale ten tekst jest pozytywny ze wszech miar, buzuje podskórną energią, radością życia, a jednocześnie niesie refleksje o nieuchronności człowieczego losu.





Posiada też swój rytm, czytelny, wyczuwalny, wyraźny. To jest poezja, oparta na powtórzeniach i paralelach. Na początku wchodzi się w wiersz trochę ciężko, jakbyśmy byli wchodzącą pod górę starą kobietą. Ale tylko na początku. Już po chwili mamy wrażenie jakbyśmy nigdy w inny sposób nie czytali. Wersy zaczynają buzować we krwi niczym napar z hibiskusa, a wspólna wieczorna lektura zamienia się w pieśń. Nie powstydziłby się jej twórca afrobeatu Fela Kuti. 
Czytając miałem wrażenie docierania do spraw ostatecznych, bo też jest to opowieść totalna. O przeszłości, teraźniejszości i przyszłości kobiety, wioski, przyrody i świata. 

Autor tego pięknego tekstu Kouam Tawa jest kameruńskim poetą, dramaturgiem i autorem książek dla młodszych czytelników. Ilustrator Fred Sochard to Francuz, który dobrze oddał klimat opowieści inspirując się afrykańską sztuką. Tłumaczyła niezastąpiona Katarzyna Skalska.

Porywająca historia. W pewnym sensie smutna, w innym radosna. Niezwykła.

/BW/

Share:

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

Chcesz coś dodać? Śmiało!