piątek, 20 kwietnia 2018

, , , , ,

Trylogia kurzowa


Czytelnicze doświadczenie pokazuje, że bohaterów swoich historii autorzy literatury dziecięcej poszukują w wielu, często bardzo niespodziewanych miejscach. I tak w jednej ze swoich ostatnich nowych książek Justyna Bednarek opisała przygody kłębuszków kurzu. 



Piszę o „książce” w liczbie pojedynczej, chociaż w zasadzie są to trzy książki, no książeczki, które ukazały się w egmontowskiej serii „Czytam sobie” pod ogólnym tytułem „Historie spod podłogi”. Co istotne każda z nich przystosowana została do innego poziomu czytelniczego i tak: „Dom” to poziom 1, „Wyprawa” poziom 2 i „Serce” poziom 3. Każdy poziom wiąże się dla pisarza z różnymi obostrzeniami (np. na poziomie 1 tekst musi się składać ze 150-200 wyrazów i 23 podstawowych głosek w tekście czytanym), dlatego podejrzewam, że pisanie „Historii spod podłogi” stanowiło swego rodzaju wyzwanie – to w końcu jedna historia rozłożona na 3 części, z których każda napisana została trochę innym językiem.

Jeżeli zatem chcecie postawić trylogię Justyny Bednarek obok trylogii Sienkiewicza na swojej półce to pokrótce opowiem o czym fabuły te traktują.


Bohaterem „Domu” jest kłębek kurzu o imieniu Kudełek, który pewnego dnia poznaje innego kłębka – Grubelka (wyskakuje z lustra!). Nowy wkracza z impetem do ustabilizowanego, samotniczego życia Kudełka. Początkowo nie będzie zadowolony, ale szybko zmieni zdanie. Na ostatniej stronie dostajemy coś w rodzaju cliffhangera. Widzimy, że norka kłębków znajduje się pod podłogą mieszkania człowieka, któremu widać tylko stopę.


W „Wyprawie” dowiadujemy się, że człowiekiem tym jest Cecylia Kot, wielka miłośniczka sprzątania i właścicielka kota Rudaska. W tej części pojawia się jeszcze demoniczny odkurzacz elektroluks przypominający kobrę. A fabularnie jest o tym, że Cecylia najpierw wciąga niesforne kłębki swoją maszyną, a później, widząc jak bawi się nimi kot, postanawia przymknąć oko na trochę kurzu w domu. Nasi przyjaciele znajdują też na dywanie swoje zwierzątko domowe – niesporczaka Pulpetka.
 

Wreszcie „Serce” to już kilka krótkich historii: o tym jak jeden z kłębków chciała ukraść sikorka i powstrzymał ją Rudasek, o tym jak Grubelek wytarzał się w pozłotce do ciasta i wreszcie o tym jak dzięki bohaterom Cecylia znalazła pod komodą pamiątkę, która przypomniała jej czasy młodości i postanowiła więcej nie atakować Kudełka i Grubelka – a nawet ułożyła o nich bajkę dla swojej wnuczki Tiny.

Z racji tego, że wszystkie książeczki traktują o tych samych bohaterach, ale są z odgórnego założenia inaczej pisane, bardzo ciekawie obserwuje się jak Justyna Bednarek stopniowo poszerza przedstawiany świat. Cecylia, która w „Domu” była tylko stopą, w „Sercu” okazuje się sentymentalną staruszką z talentem bajkopisarskim. A jeszcze w „Wyprawie” wydawać by się mogło, że dostaniemy kolejną przerysowaną i zwariowaną bohaterkę negatywną... To samo dotyczy miejsca akcji – najpierw widzimy norkę pod podłogą (1), następnie „zwiedzamy” wnętrze salonu Cecylii (2), by potem zajrzeć do kuchni, a nawet wyjść z domu (3). A zakończenie części ostatniej jest wytłumaczeniem powstania części pierwszej.

Seria „Czytam sobie” trzyma poziom i nie inaczej jest w przypadku „kurzowej trylogii” Justyny Bednarek. Dodatkowym atutem są w tym przypadku ilustracje Marcina Minora, które też zmieniając się w zależności od części – w pierwszej zajmują wszystkie strony i są kolorowe (choć są to kolory lekko przytłumione), w drugiej dalej są kolorowe, ale zmniejszają się ustępując miejsca tekstowi, w trzeciej są już czarno-białe, całostronicowe i jest ich w całej książeczce dużo mniej.

/BW/


Dom, Wyprawa, Serce
seria: Czytam sobie
tekst: Justyna Bednarek
ilustracje: Marcin Minor
Egmont 2018


Jeżeli kupisz opisywaną książkę (lub inną) za pośrednictwem poniższych linków afiliacyjnych to ja otrzymam z tego niewielki procent. Pieniądze pomagają mi utrzymywać tę domenę. Dziękuję!


Share:

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Chcesz coś dodać? Śmiało!